Dwór w Brudnicach

Drewniany dwór w Brudnicach koło Żuromina to miejsce, które wciąż żyje. Nie jest to muzeum za szybą, tylko autentyczne gospodarstwo agroturystyczne prowadzone przez tę samą rodzinę od ponad stu lat. Budynek z 1914 roku stoi nad samym brzegiem Wkry, otoczony półtorahektarowym parkiem z 1920 roku, gdzie między starymi drzewami snują się koty, a do rzeki prowadzi ukryta furtka.

To nie jest typowa wycieczka z przewodnikiem. Tutaj można nocować, jeść domowe obiady, słuchać rodzinnych historii i korzystać z tego, co okolica oferuje – kajaków, rowerów, grzybów w lesie i plaży po drugiej stronie mostu.

Dwór w Brudnicach
Mostowa 20, 09-300 Brudnice
★ 4.8
Drewniany dwór w Brudnicach to miejsce, które zachwyca autentycznością i historią. Prowadzony przez tę samą rodzinę od ponad stu lat, oferuje gościom nie tylko noclegi, ale i prawdziwe domowe obiady oraz fascynujące opowieści. Otoczony pięknym parkiem, dwór to idealne miejsce na relaks i odkrywanie uroków przyrody, a także poznawanie lokalnej kultury.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • autentyczne gospodarstwo agroturystyczne
  • rodzinne historie i tradycje
  • malownicza rzeka Wkra
  • możliwość wypożyczenia kajaków
  • piękny park z grzybami i owocami

Historia dworu i rodziny Budzichów

Władysław Budzich zbudował dwór w 1914 roku na fundamentach jeszcze starszego domu rodzinnego. Drewniany budynek przetrwał dwie wojny światowe, PRL i pożar w 2009 roku, kiedy to właściciel Hubert Sumirski gasił płonące ściany wodą z wanny, zanim przyjechała straż. Dwór ocalał i wciąż wygląda tak samo jak ponad sto lat temu – nie zmieniono ani układu pomieszczeń, ani większości oryginalnych elementów.

W 1920 roku Stefania Budzich założyła wokół dworu park, który do dziś zachował swój charakter. Można w nim zbierać grzyby, zrywać owoce i obserwować ptaki. Rodzina przez dziesięciolecia prowadziła tu gospodarstwo – był młyn wodny, mleczarnia spółdzielcza, której produkty trafiały nawet do Londynu. Babcia obecnej właścicielki, Teresa Budzich-Sumirska, jako pierwsza kobieta w Polsce zdobyła tytuł mistrza młynarskiego i przez 40 lat prowadziła drewniany młyn.

W 1995 roku Dwór w Brudnicach otrzymał tytuł Najpiękniejszego gospodarstwa agroturystycznego w Polsce. Od tego czasu nieprzerwanie przyjmuje gości, którzy wracają tu rodzinami przez kolejne lata.

Co można zobaczyć we wnętrzach dworu

Zwiedzanie dworu to przede wszystkim słuchanie. Obecna właścicielka Zosia Leszczyńska opowiada o prapradziadku powstańcu styczniowym, dziadku społeczniku i brydżyście, który zbudował szkołę w Lubowidzu, i prababci, która podczas napadu zbójników strzelała z colta. Są też historie o sąsiednim dziedzicu, który rzekomo jeździł za granicę, a tak naprawdę siedział na strychu obłożony książkami i studiował miejsca, które potem opisywał gościom na balach.

We wnętrzach pełno rodzinnych pamiątek, starych mebli i przedmiotów codziennego użytku z minionej epoki. Wszystko jest autentyczne – to nie inscenizacja, tylko rzeczy, których rodzina używała przez lata. Na parapetach śpią koty, na ścianach wiszą fotografie, a w kuchni pachnie domowym jedzeniem przygotowywanym z własnych warzyw i ziół.

Atrakcje nad Wkrą – kajaki, plaża i ptaki

Rzeka Wkra w Brudnicach jest nieuregulowana i rozlewa się malowniczo przed progiem wodnym, tworząc labirynt między olchami. Widać tu bobry, a miejscami wypływają ciepłe źródła. To obszar Natura 2000, więc ptaków jest mnóstwo – czaple białe i siwe, błotniaki łąkowe, zimorodki. Dla miłośników obserwacji przyrody to jedno z lepszych miejsc na Mazowszu.

Do dyspozycji gości są kajaki, którymi można wypływać w górę lub w dół rzeki. Po drugiej stronie mostu rozciąga się gminna plaża z piaskiem – latem pełna rodzin z dziećmi. Zimą można założyć łyżwy albo biegówki, a kilka lat temu organizowano tu sylwestrowe zabawy na zamarzniętej tafli.

W parku dworskim rosną stare drzewa owocowe, między którymi można szukać grzybów. Zosia Leszczyńska jest klasyfikatorką grzybów i autorką poradnika „Polowanie na grzyby”, więc goście uczą się rozpoznawać gatunki, o których wcześniej nie słyszeli. Niektórzy z niedowierzaniem patrzą, jak gospodyni serwuje na kolację muchomory, ale rano budzą się zdrowi i chętnie sami napełniają koszyki.

Dla kogo jest dwór w Brudnicach

To miejsce dla tych, którzy szukają spokoju z dala od miasta, ale nie chcą się nudzić. Rodziny z dziećmi znajdą tu przestrzeń do zabaw w parku, plażę, możliwość karmienia zwierząt gospodarskich – są kury, bażanty, koty i pies o imieniu Żaba, który chętnie oprowadza gości po okolicy. Dzieci mogą zbierać owoce, uczyć się o grzybach, obserwować ptaki.

Miłośnicy historii i architektury docenią autentyczność miejsca – to nie rekonstrukcja, tylko prawdziwy dwór z niezmienioną substancją zabytkową. Entuzjaści aktywnego wypoczynku mają kajaki, rowery, saunnę, możliwość wędkowania. Jesienią przyjeżdżają „grzyboluby”, którzy pod okiem gospodyni przemierzają okoliczne lasy.

Dwór zawsze był otwarty dla gości – jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem działalności agroturystycznej w 1995 roku rodzina organizowała tu zawody pływackie, polowania, grzybobrania, kuligi i sylwestrowe zabawy na lodzie.

Okoliczne atrakcje warte odwiedzenia

W promieniu kilkunastu kilometrów jest kilka miejsc wartych uwagi. Muzeum Małego Miasta w Bieżuniu (12 km) pokazuje, jak wyglądało życie w małych miasteczkach Mazowsza. Skansen w Sierpcu (29 km) to jedna z większych ekspozycji budownictwa ludowego w Polsce. Niedaleko znajduje się też Pałac Zamojskich, gdzie pisano pierwsze wersety Konstytucji 3 Maja.

Górznieńsko-Lidzbarski Park Krajobrazowy ciągnie się kilometrami przez trzy województwa – mazowieckie, kujawsko-pomorskie i warmińsko-mazurskie. Można tam znaleźć pomniki przyrody, szlaki rowerowe i piesze. W okolicy działa też paintball i park linowy dla tych, którzy szukają mocniejszych wrażeń.

Praktyczne informacje – ceny, dojazd, kontakt

Dwór w Brudnicach to przede wszystkim gospodarstwo agroturystyczne z noclegami. Są pokoje gościnne w pawilonie dobudowanym przez Teresę Budzich-Sumirską. Goście mogą korzystać z pełnego wyżywienia – posiłki przygotowywane są z własnych warzyw, owoców i ziół. W menu dominuje tradycyjna polska kuchnia, a gospodyni słynie z domowych nalewek.

Aktualne ceny noclegów i szczegóły dotyczące rezerwacji najlepiej sprawdzić bezpośrednio kontaktując się z właścicielami. Dwór jest czynny przez cały rok – po zainstalowaniu kaloryferów można przyjeżdżać również zimą. Organizowane są tu specjalne wydarzenia: warsztaty dzikiej kuchni wiosną, grzybobrania jesienią, Andrzejki, Boże Narodzenie i Sylwester.

Dojazd: Brudnice leżą koło Żuromina na Mazowszu, około 100 km od Warszawy. Adres: ul. Mostowa 20, 09-300 Brudnice. Dojazd samochodem zajmuje około 1,5 godziny z centrum stolicy. Można też dojechać pociągiem do Żuromina, a stamtąd busem lub taksówką (kilka kilometrów).

Ile czasu przeznaczyć: Na sam spacer po parku i okolicy wystarczy 2-3 godziny, ale to miejsce jest stworzone do dłuższych pobytów. Weekend to minimum, żeby poczuć atmosferę dworu, popływać kajakiem, wybrać się na grzyby i posłuchać rodzinnych historii. Wielu gości wraca tu regularnie na kilka dni.

Kontakt: Rezerwacje i informacje – tel. +48 664 566 886. W sprawach kajaków, sauny, wędkarstwa i rowerów – tel. +48 694 999 526. Więcej szczegółów na stronie www.dworeknadwkra.com.